Sięgnij po więcej

Hipnoterapia dla sportowców – nie tylko z Grudziądza

Jak poradzić sobie ze stresem podczas gry lub po starcie?
Jak przekuć własną siłę w sukces zwycięstwa?
Jeśli uprawiasz sport i zadajesz sobie te pytania, to sięgnij po metodę, którą z sukcesem do swoich treningów włączyli m.in. Muhammad Ali, Frank Bruno, Mike Tyson, Stive Collins (The Celtic Warrior), David Hay, Glenn Catley, Tiger Woods, Roger Federer, Andre Agassi, Jack Nicklaus, Arnold Palmer, David Beckham, Shaquil O’Neal, Michael Phelps czy Kobe Bryant – hipnoterapię skoncentrowaną na rozwiązaniu. I bądź skuteczni jak oni!
W Grudziądzu jestem jedynym terapeutą pracującym tą metodą, dlatego zapraszam sportowców z Torunia czy Bydgoszczy i innych miejsc do współpracy.

Hipnoterapia dla sportowców

Hipnoterapia jako „efekt mangusty”

Jest to naturalna zdolność umysłu. Porównajmy ją z wzorcem jazdy rowerem – ucząc się jeździć, tworzymy wzór, który zapisuje się w podświadomym umyśle. Nawet kiedy nie korzystamy z roweru przez długi okres, wystarczy, że na niego wsiądziemy i potrafimy na nim jechać. Jest to możliwe dzięki wzorcowi stworzonemu i zapisanemu w umyśle podczas nauki jazdy. Więcej informacji na ten temat znajdziesz w moim Blogu.

Hipnoza sportowa (którą proponuję w Grudziądzu klientom z całej Polski), a w szczególności „efekt mangusty” dla sportów walki, służy do zwiększenia wydajności sportowej na każdej płaszczyźnie zdobytych dotychczas umiejętności. Opiera się na naukowym zrozumieniu pracy ludzkiego mózgu i polega na tworzeniu odpowiednich wzorców zachowań u zawodnika, który dzięki nim czuje się zdeterminowany, pewny siebie, silny oraz trzyma się ustalonej taktyki.

Jesteś sportowcem i potrzebujesz wsparcia psychologicznego?
Hipnoterapia może zmienić Twoją karierę!

Zapraszam do Grudziądza lub Londynu

Poznaj działanie swojego mózgu!

Adrenalina to hormon stresu, bardzo przydatna w obliczu zagrożenia czy niebezpieczeństwa. Natomiast wydzielana w nieodpowiednim czasie wpływa bardzo negatywnie na cały organizm: odcina dopływ tlenu, paraliżuje mięśnie obręczy barkowej, nogi, a przede wszystkim uniemożliwia prawidłową ocenę sytuacji. Mimo że na treningach-sparingach wszystko wychodzi, to po pierwszej nieudanej akcji zawodnik dostaje frustracji, wzrasta poziom adrenaliny i zwykle kończy się to nokautem. W ludzkim mózgu znajduje się ośrodek (hipokamp), który zawiera wszelkie nieprzetworzone, negatywne emocje (stres). Jest to tak zwana pamięć prymitywna i kiedy nie potrafimy jej na bieżąco utylizować lub trauma jest zbyt silna – odkłada się, co prowadzi do wielu powikłań psychicznych.

Mówiąc więcej o wcześniej wspomnianym ośrodku-hipokampie jest to część umysłu prymitywnego, która przechowuje również wszystkie porażki oraz nokauty odniesione przez zawodnika. Umysł prymitywny jest odpowiedzialny za bronienie naszego życia w chwilach kryzysowych lub kiedy zagraża nam niebezpieczeństwo na podstawie wcześniej stworzonych wzorców. Prosty przykład ze sportów walki: Zawodnik zostaje ciężko znokautowany i w chwili tego zdarzenia umysł prymitywny zapisuje wzór, który mówi: walka jest niebezpieczna, walka jest zagrożeniem życia.
Mija jakiś czas i zawodnik znowu staje do walki, myśląc, iż wszystko jest ok, że się odbudował i znowu jest pewny siebie natomiast po wejściu do ringu, klatki, po pierwszej nieudanej akcji lub silnym ciosie natychmiast zmienia parametry z intelektualnych na prymitywne. Dzieje się tak, ponieważ umysł prymitywny, a dokładnie amygdala, odebrał sygnał o zagrożeniu życia, porównał tę sytuację z wcześniejszym nokautem.
W takiej sytuacji umysł włącza system obronny, wydzielając ogromne ilości adrenaliny i kortyzolu, dzięki czemu wzrasta siła i wytrzymałość, ale niestety tylko na chwilę i za cenę straty intelektualnej kontroli nad tym, co się dzieje. Zawodnik nie słyszy wskazówek z narożnika, zapomina o taktyce i obronie, walczy o przetrwanie i kiedy jego kolejne ataki nie przyniosą szybkiej wygranej, przed czasem zaczyna się etap wycofania. Umysł robi w takiej sytuacji wszystko, aby przerwać walkę, ponieważ chce bronić życia zawodnika, do czego jest stworzony. Sztywnieje obręcz barkowa, nogi stają się ociężałe, zaczyna brakować tlenu, a w głowie pojawiają się myśli zwątpienia, które mówią: nie dasz rady, skończy się tak jak ostatnio itd. itd.

Na szczęście nauka poszła do przodu i poprzez połączenie wiedzy oraz narzędzi z różnych dziedzin naukowych jesteśmy w stanie nie tylko zutylizować negatywne, destrukcyjne wzorce, ale również stworzyć-zbudować nowe silne wzorce sukcesu zasilane hormonami odpowiedzialnymi za szczęście i motywację.

 

Serotonina, dopamina, noradrenalina to chemikalia odpowiedzialne za szczęście, motywację, samozadowolenie, ale nie tylko, są one również odpowiedzialne za zachowanie zawodnika podczas rywalizacji sportowej. Wpływają na koncentrację, czujność, szybkość, pewność siebie, precyzję, ogólnie rozumianą inteligencję oraz wytrzymałość i kondycję fizyczną.

https://www.youtube.com/watch?v=jkm_8rdCHuI
https://www.youtube.com/watch?v=4VzDud42sz8

Poniżej znajduje się kilka historii dających szersze spojrzenie na nasze naturalne możliwości oraz historia Glenna opisująca jego współpracę z Davidem Newtonem, moim bezpośrednim mentorem z czasów szkolnych. Od sukcesu Glenna minęło wiele lat, podczas których naukowcy poczynili kolosalne postępy w badaniach nad ludzkim mózgiem, dzięki czemu współczesna hipnoterapia poparta jest m.in. technologią biofeedback, co daje dokładny wgląd w poziom hormonów i pozwala precyzyjnie ustalić plan działania.

Artur Szpilka nie jest złym bokserem i pewnie teraz powie, że choć na sparingach był fantastyczny, to jednak w ringu nic nie wyszło (Kownacki kontra Szpilka). Nie wyszło, ponieważ umysł zmienił parametry na prymitywne, na których walczy tylko o przeżycie, nie myśli, zalewa organizm adrenaliną i kortyzolem (hormonem przeciwbólowym), co daje przypływ energii, lecz tylko na kilka minut.

Źródło: analiza walki Kownacki vs Szpilka

Amerykański żołnierz, płk George Hall był kilka lat więziony w Wietnamie. Przetrzymywano go w trudnych warunkach, które uniemożliwiały pozostanie w dobrej kondycji fizycznej oraz uprawianie jego ulubionej dyscypliny sportowej – gry w golfa. Po to, żeby zająć czymś umysł i utrzymać zdrowie psychiczne rozgrywał partię golfa w wyobraźni przynajmniej raz dziennie podczas trwającego pięć i pół roku pobytu w niewoli. Miało to miejsce w areszcie odosobnionym, gdzie większość czasu spędził w celi o wymiarach 8,5 na 8,5 stopy.
Wyjeżdżając z Wietnamu miał już zdobyty handicap 4. Pięć i pół roku później, po powrocie do kraju został zaproszony przez przyjaciół na rozegranie partii golfa. Ku ich zaskoczeniu natychmiast zdobył pierwotny handicap pomimo słabej kondycji fizycznej. Kiedy przyjaciele wyrazili swoje zaskoczenie mówiąc, że przecież nie grał w golfa pięć i pół roku, powiedział im, że wprost przeciwnie, przez cały ten okres grał codziennie w wyobraźni, rozróżniał każde źdźbło trawy, każdy bunkier i każde uderzenie jakie wykonał.

Źródło: The Psychology of Winning Tape

Ta historia przeszła do legendy i uzmysławia nam, że starannie prowadzona praktyka mentalna staje się produktywna. Często trudno jest zawodnikowi najwyższej klasy czy lekkoatlecie o dużych ambicjach znaleźć czas niezbędny do doskonalenia swoich umiejętności. Niekiedy ilość wymaganej praktyki, aby osiągnąć to, co chcieliby osiągnąć stanowi zbyt wielki wysiłek fizyczny dla ich ciała.
W Stanach Zjednoczonych w ramach programu badawczego spotkały się dwie grupy studentów college’u, aby poprawić swoją skuteczność w koszykówce. Ich umiejętności wyjściowe zostały szczegółowo przeanalizowane. Jedna z grup spotykała się codziennie na mentalną próbę, która trwała 30 minut. W okresie trwania badania osoby z tej grupy nigdy nie miały kontaktu z piłką do koszykówki. Pod koniec okresu badania ich umiejętności zostały ponownie przeanalizowane i rezultaty były niemal identyczne. Obie grupy znacznie poprawiły swoje umiejętności dzięki intensywnemu treningowi.

 

Praktyka mentalna pozwala osiągać rezultaty w taki sam sposób jak praktyka fizyczna. Jednak praktyka mentalna posiada pewne nieodłączne zalety. Możemy rozwiązać „problem” w umyśle zanim podejmiemy faktyczne działania fizyczne.

 

Andy miał 13 lat, grał w squasha, był dobrze wytrenowany i wyjątkowo dobry w tym sporcie jak na swój wiek. Kiedy znajdował się w tylnym rogu miał jednak trudność z bekhendem, szczególnie w obronie. Jako doświadczony gracz w squasha wiedział, jak brzmi dźwięk piłki odpadającej od rakietki jeśli piłka została odbita prawidłowo.
Poproszono go, aby w wyobraźni spróbował zobaczyć, poczuć, a szczególnie usłyszeć dźwięk piłki prawidłowo odpadającej od rakietki, kiedy zostanie zagrana z tylnego rogu. Taka prośba skierowana do trzynastoletniego chłopca może wydawać się niezwykła, jednak okazało się, że jest on chętny podjąć się tej próby.

Przez miesiąc nie wykonywał żadnych fizycznych treningów związanych z tym konkretnym aspektem gry. Zamiast tego praktykował to uderzenie mentalnie sześć razy podczas jednej próby, powtarzając próbę sześć razy dziennie. Ze względu na szybkość gry w squasha zajmowało mu to tylko kilka minut za każdym razem. Kiedy po miesiącu znów zaczął trenować, a rezultaty były zaskakujące. Nie tylko potrafił konsekwentnie wykonać uderzenie w sposób bardziej ofensywny, ale także jego stopy, ramiona, ciało poruszały się we właściwy sposób, aby pozwolić mu wykonać to uderzenie. Gdyby zrobić to na odwrót, poprzez trening fizyczny nauczyć go poruszać stopami, itp. we właściwy sposób, to mogłoby dać równie dobre rezultaty, ale zajęłoby dużo więcej czasu i sprawiłoby mnóstwo problemów.
Inna korzyść wynikająca z tej historii, to fakt, że Andy mógł widzieć wymierne, dotykalne postępy w swojej grze i dlatego chętnie poddawał się treningowi mentalnemu dotyczącemu innych problemów gry w squasha. Poza tym, można było wszystko poprawić za każdym razem.

 

Sally Gunnell mówi o treningu mentalnym dotyczącym biegania, kładąc szczególny nacisk na bycie na właściwej pozycji wychodząc z ostatniego zakrętu. Następnie trenuje mentalnie właściwe ruchy, aby mieć pewność, że kończy bieg na pierwszym miejscu. Fascynujący jest
Sposób, w jaki omawia radzenie sobie z wątpliwościami (które nadal ma), widząc siebie wykonującą nieprawidłowe ruchy, co skutkuje brakiem wygranej. Jeśli to się zdarza, nie kontynuuje treningu mentalnego, ale natychmiast go zatrzymuje, dochodzi do siebie, ponownie się koncentruje, a następnie znów praktykuje mentalnie wyścig dbając, żeby wykonywać wszystko prawidłowo i wygrać bieg.

Źródło: Equinox TV Programme

Duncan Goodhew mówi o tym, że tysiące razy praktykował mentalnie wyścig pływacki. Wykonywał perfekcyjny skok do wody, właściwą liczbę ruchów podczas pierwszej długości, perfekcyjny obrót, zwiększał częstość uderzeń w czasie drugiej długości, a nawet trenował mentalnie perfekcyjne dotknięcie na zakończenie wyścigu.

Źródło: MAST Conference

Podobnie jak inne formy treningu, trening mentalny musi być prowadzony starannie i w sposób zdyscyplinowany. Każdy może nauczyć się posługiwania treningiem mentalnym, dość szybko i z pewnością bezboleśnie.

„Gry umysłowe Catley’a odniosły sukces”

 

Glenn poznał hipnoterapeutę Davida Newtona na kilka tygodni przed wylotem na zawody bokserskie, gdzie miał walczyć o tytuł najlepszego brytyjskiego boksera wagi średniej przeciwko mistrzowi Neville Brownowi.
Glenn był partnerem sparingowym Steve’a Collinsa, który do swojego planu treningowego z powodzeniem dodał hipnozę. Glenn widział znaczny postęp w osiąganych przez Steve’a wynikach. Glenn miał również pewne doświadczenie w wykorzystaniu wizualizacji pod kierunkiem mądrego trenera, kiedy trenował jako amator.

 

David Newton prowadzi dużą prywatną praktykę hipnoterapeutyczną w Clifton (Bristol). Zajmuje się głównie zagadnieniami klinicznymi, ale interesuje się sportem. Jako widz, ale też uczestnik aktywnie biorący udział w sporcie w młodości, jest w stanie pomagać sportowcom, korzystając ze stosunkowo nowej dziedziny hipnozy w sporcie.
Od początku było wiadomo, że współpraca Davida i Glenna będzie przebiegać dobrze. Chociaż hipnoterapia może tylko wzmocnić umiejętność i pracę włożoną przez sportowca, jego menedżera i trenera, to umożliwia doskonałe spisanie się podczas występu. Od tego czasu Glenn i David stali się pionierami innowacji w dziedzinie hipnozy sportowej, a rezultat walki Catley – Brown stał się oczywisty i mówi sam za siebie.
„Glenn Catley wykorzystał gry umysłowe z przyprawiającym o dreszcze efektem niszcząc Neville’a Browna psychicznie i fizycznie w jednej z najlepszych walk o tytuł w najnowszej brytyjskiej historii.”

 

Po pokonaniu mistrza Browna w ośmiu fascynujących rundach kontrolowanej brutalności w Centrum Sportu Whitchurch Catley ujawnił sekret tak znakomitego występu zwieńczającego jego sportową karierę: „Mam wielki dług u Davida Newtona”, przyznał 25-letni sportowiec pochodzący z Brystolu, który skorzystał z usług hipnoterapeutycznych ośrodka w Clifton, aby przygotować się do tej walki. „David był ze mną w garderobie przed walką i pomógł mi wejść w odpowiedni nastrój. Najpierw wprawił mnie w stan całkowitego relaksu, a następnie na 10 minut przed rozpoczęciem walki wydobył ze mnie stłumioną agresję. Czułem, że panuję tak mocno nad sytuacją, że aż mnie to przerażało. Omawialiśmy walkę przez cały tydzień i poszła dokładnie tak jak przewidywaliśmy”.

Intensywność widzenia tunelowego Cately’a pozostawiła na lata wielkie zaniepokojenie na brytyjskim ringu. Spisywany na straty przez media i krytyków boksu, Catley zniszczył mistrza, który obronił swój tytuł 6 razy od 1994 roku.
Plan polegał na tym, żeby zbliżyć się, uderzyć ciosem podbródkowym i uniemożliwić Brownowi niebezpieczny cios prosty. Bardziej zaskakujący był sposób, w jaki Catley złamał wolę Browna, który pobity i zakrwawiony nie pojawił się w dziewiątej rundzie.
Jakiekolwiek nadzieje na swobodną obronę rozwiały się wraz ze wstrząsającym lewym sierpowym, po którym Brown stracił czucie pod koniec pierwszej rundy. Na szczęście dla 31-letniego mistrza, zabrzmiał gong i to go uratowało.
Catley znów zmusił Browna do wycofania się i wahania, gdyż bezlitosne ciosy podbródkowe i sierpowe spowodowały, że blizny z poprzednich walk zostały objęte stanem zapalnym, co osłabiło jego siły.
Brown podjął się wielkiego wysiłku w piątej rundzie, uzyskując przewagę sprytnymi ciosami prostymi i dwukrotnie skutecznie uderzając prawym sierpowym. Jednak Catley stawił czoło temu atakowi, narzucił swoją nieugiętą wolę i pokonał Browna w szalonej rundzie szóstej, w której obaj mężczyźni prowadzili bezlitosną walkę w bezpośrednim starciu.
Odtąd była to już tylko kwestia czasu. Brown wykazał się ogromną odwagą, kiedy Catley przypuścił brutalny atak w siódmej i ósmej rundzie, a decyzja Ingle’a, żeby wycofać zawodnika, zanim zabrzmi gong wzywający na dziewiątą rundę, była nie tylko słuszna, ale i podyktowana współczuciem.

Andy Stockhousen. Bristol Evening Post. Styczeń 1998

 

Współpraca

współpraca

współpraca

hipnoterapia

Szukasz specjalisty od skutecznej hipnoterapii w Bydgoszczy
lub Grudziądzu?

Zapraszam online lub do mojego gabinetu w Grudziądzu lub Londynie!